Guacamole? Mmmmmm, pycha ! Owszem, lubię, a bywalcy moich czterech kątów często witani są polską wariacją na temat guacamole z bobu. Pozostaje jednak nieustające pytanie, czemu nachos, krakersy, grzanki i inne chrupiące pastonakładacze, zawsze muszą pozostawać w towarzystwie sosu serowego, czosnkowego lub guacaome? Organizując babski wieczorek w świeżo odremontowanym mieszkanku, postanowiłam również wprowadzić jakiś zapach świeżości do mojej kuchni. Zamiast po awokado czy też bób, sięgnęłam po groszek zielony i zrobiłam świeżą i delikatną pastę miętowo-groszkową.poniedziałek, 22 czerwca 2015
Pasta miętowo-groszkowa
Guacamole? Mmmmmm, pycha ! Owszem, lubię, a bywalcy moich czterech kątów często witani są polską wariacją na temat guacamole z bobu. Pozostaje jednak nieustające pytanie, czemu nachos, krakersy, grzanki i inne chrupiące pastonakładacze, zawsze muszą pozostawać w towarzystwie sosu serowego, czosnkowego lub guacaome? Organizując babski wieczorek w świeżo odremontowanym mieszkanku, postanowiłam również wprowadzić jakiś zapach świeżości do mojej kuchni. Zamiast po awokado czy też bób, sięgnęłam po groszek zielony i zrobiłam świeżą i delikatną pastę miętowo-groszkową.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)