Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

Zimowy komin - star stitch

Wpadłam w szał wytwarzania rzeczy. Nowe kremy, techniki szydełkowe, ozdoby - znowu 1000 pomysłów na minutę i niezbyt wiele czasu na ich wykonanie. Na szczęście nie wszystkie są tak samo praco-czasochłonne.
Na zimę, która w tym roku albo zasypuje śniegiem, albo obdarza wiosennym słońcem przygotowałam komin. Co prawda nie taki, w którym się pali, ale taki, który zapewnia ciepło również na zewnątrz. Wizja tego szalo-komina zrodziła się rok temu, gdy raczona porannym zimowym słońcem permanentnie zapomniałam o czapce, która jak się okazywało wieczorem byłaby niezbędna. O szaliku nigdy nie zapominam, ponieważ moja kurtka mocno odsłania szyję, a to nigdy nie jest przyjemne.

niedziela, 5 stycznia 2014

szydełkowy melanż na zimę

Kolejny prezent... miał być szalik, ale wyszedł komin - były Święta, a mnie zabrakło włóczki. Ten moherkowy melanż jest bardzo gruby i niemal z każdym oczkiem znikały pod moimi palcami kolejne jego centymetry. Wzór też nie był szczególnie przyjemny, zdarzało mi się pomylić, a rezultat pomyłki często objawiał się dopiero kilka rzędów wyżej. Prucie kosmatych włóczek to prawdziwa udręka, wystające niteczki wplątują się w oczka, słupki i inne pętelki tworząc maleńkie supełki. Poprawienie błędu czasami kosztowało mnie dodatkową godzinę pracy - no ale taki urok puchaczy.
Wzorek znalazłam w internecie, schemat widoczny jest pod numerem 382.
Komin dużo ładniej prezentuje się na szyi, gdy jest założony na dwa razy, wtedy wszystkie kolory tworzą ciepłą i przyjemną aurę.

niedziela, 15 grudnia 2013

wzorzyście

Pisanie samej dla siebie, ma te walory, że pozwala pewne rzeczy objąć całościowo, poukładać, a przede wszystkim daje możliwość wrócenia do nich w dowolnej chwili. Nie bywa jednak użyteczne dla innych. Postanowiłam w miarę możliwości tworzyć schematy robionych przeze mnie rzeczy. W pewnej chwili mój pomysł poszedł nawet tak daleko, że chcąc uprościć sobie to zadanie miałam ochotę stworzyć mini-programik do generowania schematów. Niestety chwilowo pomysł zostanie tylko pomysłem, ponieważ na samym początku muszę wypracować spójny i logiczny system rysowania ("ręcznego") schematów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie :) Na razie przedstawiam mój najnowszy wyrób - zimowy komin dla mamy. Komin jest na tyle długi, że można do zakładać na dwa razy (a jakby się uprzeć i trzy). Ponadto mój pierwszy schemat, jeszcze bardzo niedoskonały (przy końcu jego tworzenia, zdałam sobie sprawę, że przydałoby się pokazać nie jeden, a dwa wzorki koło siebie - no ale człowiek uczy się na błędach).